Skip links

Co w szpitalnej kuchni piszczy

Share

Co w szpitalnej kuchni piszczy

Przygotowując się do napisania tego artykułu, wpisałam w ogólnie znaną wyszukiwarkę internetową hasło „posiłki w szpitalu” i to co zobaczyłam przyprawiło mnie o mdłości, delikatnie mówiąc. Nie będę opisywać, co znajduje się na talerzach pacjentów – chętnych zapraszam do wejścia na profil społeczności FB. Tam obrazy mówią same za siebie. Przytoczę natomiast kilka nagłówków z internetowych wydań gazet: „Jedzenie w szpitalu. Tak karmią pacjentów. Te zdjęcia nie są podrabiane”, „Pacjenci głodują. Jak karmią w szpitalach”, „Szpital Wojewódzki. Posiłki w szpitalu. Śmieje się cała Polska …”.

Żywienie w szpitalach to jednak nie problem medialny, ale rzeczywiste zagrożenie dla ich zdrowia, które po zeszłorocznej kontroli NIK, tak oto opisane zostało przez audytorów: „Posiłki podawane chorym w szpitalach nie tylko nie pomagają im wyzdrowieć, ale mogą wręcz szkodzić”. Jak podaje Gazeta Wyborcza (https://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,25380117,pacjenci-gloduja-jak-karmia-w-szpitalach.html), brak warzyw, jedzenie z konserw zamiast świeżych ryb czy wędlin, tłuszcz mleczny zamiast masła może spowodować znaczne niedobory mikroelementów, co z kolei prowadzi do „kłopotów z kośćmi, anemii, obniżenia odporności, stanów lękowych, bolesnych skurczów mięśni, nadciśnienia, obrzęków i zaburzeń w nerkach.” Według prof. Stanisława Kłęka, prezesa Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu, stan odżywienia pogarsza się w trakcie pobytu w szpitalu aż u 80 procent pacjentów. Kiedy przed czterema laty rzecznik praw obywatelskich żądał zapisania w Karcie praw pacjenta prawa do zdrowego żywienia, Ministerstwo Zdrowia odmówiło.

Problem prawdopodobnie tkwi w kilku miejscach, choć ostatecznie zapewne i tak chodzi o kasę: na zakup świeżych produktów, na przygotowanie pełnowartościowych i różnorodnych posiłków, na zatrudnienie profesjonalnego dietetyka.

W związku z tym, postanowiłam przyjrzeć się posiłkom w naszym szpitalu. Praktycznie przyglądam im się dość często, jako że nasza cafeteria oferuje również posiłki dla pracowników i gości, ale jako pacjent nie miałam jeszcze okazji jadać ze szpitalnego talerza. Przez kilka dni fotografowałam dania, które wjeżdżały na wózku pani Eli na nasze szpitalne oddziały i udało się stworzyć mały katalog zdjęć. Fotografie wykonywane były telefonem komórkowym i zapewne ich jakość nie jest idealna. Dodatkowo, nie da się za pomocą zdjęcia przekazać zapachu i smaku, a ten pełni kluczową rolę w ocenie posiłku. Tak więc rzućcie okiem na swissmedowe talerze z jedzeniem przygotowywanym przez przesympatycznego pana Romana, a po doznania olfaktoryczno-smakowe zapraszamy do Bistro „Po Drodze” w budynku Szpitala Swissmed w Gdańsku.

Na śniadanie wybór między posiłkiem z wędliną, a wersją wegetariańską.

Obiady to zawsze dwa dania i kompot.
Na zdjęciu zupa pomidorowa z makaronem i mielone z łopatki wieprzowej z buraczkami

Kapuśniak z młodej kapusty

Grochówka z „wkładką”

Krem z warzyw z rukolą

Krupnik

Kotlet panierowany z piersi drobiowej

Gołąbek z ziemniakami i ogórkiem małosolnym

Fusilli Carbonara

Krokiet z mięsem (lub pieczarkami) plus pieczone ziemniak

Gulasz z kaszotto i surówką ze świeżo ukiszonej młodej kapusty

Pierogi z mięsem lub ruskie dla wegetarian

Pulpet drobiowy z ryżem i ogórkiem kiszonym

Udko z kurczaka z miksem kasz i buraczkami

Bitka wołowa

Tak wygląda lada, z której dania wybierać mogą goście i pracownicy Swissmed

Join the Discussion

Return to top of page