Skip links

Share

Z WYRAZAMI SZUSUNKU!

Zaczęły się ferie. I chociaż ocieplenie klimatu skraca czas, kiedy śnieg leży na stokach, a alpejskie ośrodki narciarskie powoli wycofują się z białego biznesu, to my czekamy: na sezonowe wyprzedaże i pierwszy śnieg.

Zima dla wielu oznacza narty. Dla nas też, pomimo głosów znajomych: „jeszcze się połamiecie, albo coś gorszego”. Rzeczywiście, kontuzje u narciarzy zdarzają się, choć chyba nie częściej niż wśród innych sportowców amatorów. Ocenia się, że na 1000 dni jazdy dochodzi do około 3-4 urazów. Jakie są przyczyny?

Najczęstszą przyczyną jest … brak odpowiedniego przygotowania. Wypadki zdarzają się wielokrotnie częściej początkującym, więc pierwsze kroki najlepiej stawiać z instruktorem, który nauczy nas jazdy bezpiecznej, w tym również kontrolowania prędkości.

Po rozmowie z doktorem Piotrem Wiśniewskim, naszym chirurgiem specjalistą ortopedii i traumatologii narządów ruchu, wiem jedno: bez przygotowania nie wychodź na stok!

Najważniejsze dla narciarzy jest zdać sobie sprawę, że kolano jest pierwszym stawem na naszym ciele, który przyjmuje na siebie wszystkie obciążenia narciarskie, a zwłaszcza rotacje. Skręcenia boczne nie są ruchem naturalnym dla kolan, które są stawami zawiasowymi – w zasadzie wyłącznie prostują się i zginają. Najczęściej urazom podlegają więc więzadła krzyżowe, które mają właśnie utrzymać ruch stawów kolanowych we właściwej płaszczyźnie, czyli mają je chronić przed skręceniami bocznymi.

Do wyjazdu na narty najlepiej przygotowywać się cały rok, uprawiając różne aktywności fizyczne. Natomiast, na kilka tygodni przed wyjazdem warto rozpocząć trening typowo narciarski: wbić się w buty narciarskie, zapiąć je tak jak to robimy na stoku ograniczając ruch w stawie skokowym i w nich wykonywać przysiady i przysiady ze skrętami. Dodatkowo ćwiczenia aerobowe, siłownia, basen, rozciąganie – to wszystko na kilka tygodni, a nawet miesięcy przed planowanym wyjazdem. Wzmacniamy przede mięśnie nóg, ale również mięśnie grzbietu, stawy biodrowe i mięśnie pośladków, mięśnie brzucha (zarówno proste i skośne) oraz mięśnie obręczy barkowej oraz ramion, czyli triceps i biceps. Intensywny trening na tydzień przed planowanym wyjazdem jest nie tylko nieskuteczny, ale może wręcz wyrządzić więcej krzywdy niż przynieść pożytku.

Na koniec jeszcze kilka słów porady od naszych lekarzy, fascynatów narciarstwa, o zachowaniu na stoku. Czy wysłaliście kiedyś Wasze dzieci do szkółki narciarskiej? Z doświadczenia wiem, że co mniej więcej godzinę do półtorej dzieciaki mają przerwę, a samej jazdy w ciągu dnia jest raptem 3-4 godziny. My jednak bardzo chcielibyśmy wykorzystać nasz karnet na maksa i bić kolejne rekordy czasu spędzonego na deskach. Dawajmy nogom odpocząć: przemęczone mięśnie to najkrótsza droga do poważnych kontuzji.

Przyjemnego szusowania!

Join the Discussion

Return to top of page